wtorek, 8 maja 2018




Chcę jeszcze … Wiem że nie od takich słów powinna się zaczynać recenzja - ale cóż. Moja recenzja nie będzie taka akuratna i poprawna jak większość bo i ja taka nie jestem. Natomiast będzie przychylna - bo książka podobała mi się bardzo :) I mimo iż była chyba kierowana do ciut młodszego czytelnika niż ja - ale czym jest wiek :) przypadła mi do gustu jak mało która. Opowieść zaczyna się jak u Hitchcocka - od przerażającej przepowiedni niewidomej żebraczki: nadchodzi horror vacui. I znajdzie was. Nic nie możecie zrobić. ZNAJDZIE WAS!
Potem jest jeszcze lepiej - zaczynają się  koszmary gdzie sny przenikają do rzeczywistości. Młodzi ludzie którzy do tej pory mieli zwyczajne szkolne problemy jak większość nastolatek, muszą stawić czoła nieznanemu. I niezwykłemu zarazem. Kiedy już orientują się że moce które mają nie są zwykłym zbiegiem okoliczności książka zaczyna się rozkręcać tak, że nie masz ochoty przestać jej czytać. A potem szybko się kończy i już się nie możesz doczekać następnej części. Dlatego mam nadzieję że młoda duńska pisarka postara się zaspokoić moja i waszą ciekawość i druga część ukaże się dość szybko. Bo czekanie na część następną to horror vacui - lęk przed pustką, przed pustą kartką  nr 542, 543, 544 :)

wtorek, 24 kwietnia 2018

sto lat mnie tu nie było - ale postanowiłam wrócić - a na pewno wpaść na chwilkę :) wyjazdy na obczyznę w tę i z powrotem i natłok innych zajęć oddaliły mnie na trochę może nie od czytelniczych zakupów ale od pokazywania ich :) wiec pokaże wam mój dziś odebrany stosik z empiku :) - dzień książki trzeba jakoś uczcić :)
zdjęcie zrobione spontanicznie - na plan pierwszy wysunął się kot - strażnik :)


niedziela, 10 września 2017

jestem nadal na obczyźnie :) zawinęłam do kraju dosłownie na chwilkę i przywiozłam i odwiozłam trochę książek :) a że straciłam już rachubę co było, a co nie to pstryknęłam wszystko co mam na daną chwilę tutaj - włącznie z tymi po szwedzku - a co tam :) ale niedługo wrócę znów na trochę to poszaleję - a właściwie to już poszalałam - czeka już na mnie w paczkach zamówionych całkiem spore stosisko :) ale już tęsknię strasznie za polskimi literkami - zwłaszcza za przechadzką Pietryną - od antykwariatu do księgarni i jeszcze raz :)













i jeszcze coś - to moja ulubiona witryna w Malmo - księgarnia science fiction - i pan któremu co przechodzę robię fotki - prawda że jest tego warty? :) szkoda tylko że nie znam języka :)






wtorek, 6 czerwca 2017

dawno mnie tu nie było - oj dawno :) bo wyjechałam na trochę za miedzę ale nie byłabym sobą żebym nie zapakowała do samochodu trochę literatury w papierze - bo nie tylko e-booki się liczą na obczyźnie :) więc jak już pozwiedzałam i naczytałam to postanowiłam wrzucić to co ze sobą wzięłam - plus trochę e-booków - ale o tym później. oto one moje cudeńka - sporo przeczytane - część i to spora w trakcie :)
sporo literatury w temacie Skandynawii - bo przecież trzeba coś wiedzieć o krajach w których się przebywa - a ja głównie Szwecja (Malmo) i Dania (Kopenhaga) - którą uwielbiam :)






czwartek, 4 maja 2017

oj dawno mnie tu nie było, oj dawno. korzystając więc z wolnej chwilki wstawiam fragment stosów zalegających w jednym z pokoi i czekających na swoją kolej. a okazji do prezentów i zakupów było co niemiara więc cóż - sami wiecie jak trudno się oprzeć :)
cdn ...





poniedziałek, 10 kwietnia 2017

minął miesiąc - i uzbierałam znowu stosy. i jak tu sobie obiecać że więcej nic a nic? fakt że to jedyny mój nałóg ale ... no dobra  - na razie święta więc się nie zarzekam że nic a nic bo to raczej niewykonalne - to pod te święta. a oto moje ślicznotki :)








wtorek, 14 marca 2017

coś nie mogłam się zebrać aby wstawić stosiki. ale udało  się:) a tym razem w nich trochę specjalności. pierwsza to super książka w prezencie od autora - EMPATON - bardzo mi się podobał e-book i dostałam taką w papierze:)  i do tego z dedykacją :) hura - strasznie się cieszę:)
kolejna perełka to Piknik na skraju drogi. Las. - upolowana w antykwariacie - za cenę przystępną jak na białego kruka :) trochę zakupów - niektóre w Skupszopie - ale to z reguły te z połamanymi czy uszkodzonymi grzbietami - niedosyt został - bo jeśli się pisze że książka jak nowa to nie powinna mieć połamanego grzbietu - ale cóż - treść się liczy najbardziej:)
trochę zakupów - zwłaszcza do serii, wymiana i oczywiście prezenty na dzień kobiet :) bo wszyscy wiedzą że kocham kwiatki ale i książki :)
i niby uważałam na to co kupuję bo miejsca mało, to znowu się zrobiły stosy. ale ustawa o regularnej cenie książki spowoduje pewnie przyrost nabytków i zaraz potem spadek - czas szybko kupić co się chce bo potem będzie dużo drożej niestety :(
ale może wtedy przestanę tyle kupować- i przestanę narzekać na brak miejsca na książki - i to jest jedyna optymistyczna myśl przy tej okazji.